Polski Klub SkiTurowy

Ogólnopolski, nieformalny klub pasjonatów skialpinizmu, turystyki narciarskiej oraz freeride'u

Forum Polski Klub SkiTurowy Strona Główna -> Sprzęt skiturowy -> Kask - czy potrzebny i jaki Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
Kask - czy potrzebny i jaki
PostWysłany: Czw 21:26, 16 Paź 2008
Marecki
domownik
 
Dołączył: 17 Paź 2006
Posty: 374
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Będzin





Zastanawiam się nad kupnem kasku ...
Mam już Petzla Ekrina, ale on wydaje mi się za ciężki już nawet do wspinu.
W narciarskim kasku prawdopodobnie czacha ugotowałaby się na podejściu.
Więc może dobry byłby kask rowerowy?
I czy w ogóle zabierać kask? Na jakie okoliczności przyrody?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 21:43, 16 Paź 2008
rygy
domownik
 
Dołączył: 29 Gru 2007
Posty: 209
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Skąd: Kraków





więc tak: kas tak i to jak najbardziej, ale nie tylko do zjazdu ale też do podchodzenia z nartami na plecach i bez. Dlaczego? Idziemy sobie stromym żlebem i narty mamy przypięte do plecaka. W momencie ewentualnej wywrotki dostajemy krawędziami po głowie i przecinamy sobie skórę głowy co powoduje w tamtym miejscu bardzo obwite krwawienie. Jeśli chodzi o zjazd to jest to sprzęt obowiązkowy bez względu na stopień zaawansowania narciarza. kask powinni nosić w szczególności Ci (!) którzy używają pasków (zamiast ski stoperów) znam przypadki, że osoba bez kasku mająca przywiązaną nartę do nogi, po jej wypięciu dostawała nartą w głowę. Co do przecięcia skóry głowy krawędzią narty byłem osobiście świadkiem takiego wypadku - i co lepsza narciarz nawet nie miał przypiętej narty paskiem do nóg.
Kask na tak - zdecydowanie. w narciarskim jest stanowczo za gorąco na podejściach. Ja używam wspinaczkowego, kumpel jeździ w rowerowym, ale nigdy nie był my, że tak powiem potrzebny aby zaradzić na wywrotkę więc trudno tu dywagować o jego funkcjonalności.
no i oczywiście uderzenia o kamienie, twardy śnieg, lód itp - po to kask.
pozdrawiam.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 21:51, 16 Paź 2008
Marcin Mikołajczyk
domownik
 
Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 107
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Będzin





ja mam na oku kask edelrida .mierzyłem go ,jest z grupy tych lekkich kasków,na rower z wygladu też pasuje,tez mam ten problem,i ten sam kask co ty.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 21:57, 16 Paź 2008
Marcin Mikołajczyk
domownik
 
Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 107
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Będzin





wiadomo ze kazda konkurencja jest trochę inna jeżeli chodzi o zabezpieczenie głowy,mozna podpatrzeć gosci startujących na zawodach skitour,lub typu salomon trophy,rowreowy bym odradzał do naszych innych dyscyplin


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 8:17, 17 Paź 2008
Marcin
domownik
 
Dołączył: 08 Paź 2006
Posty: 175
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Skąd: Warszawa





Ja używam kasku Giro model Omen i jestem super zadowolony. Przeważnie odpinam od niego uszy i otwieram wszystkie dziury których ten ma naprawdę dużo. Jak jest zimno to wkładam pod niego czapkę i nasuwam na kask kaptur.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 8:20, 17 Paź 2008
kampress
domownik
 
Dołączył: 08 Maj 2008
Posty: 2374
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 22 razy
Skąd: Rabka-Zdrój





kaski freestylowe tzw "orzeszki" są dobrym rozwiązaniem na tury, są lekkie, posiadają otwory wentylacyjne.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 8:21, 17 Paź 2008
Jano
domownik
 
Dołączył: 19 Lis 2007
Posty: 558
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Skąd: Głuszyca





Hej.

Na zawodach kategorii Open w Czechach dopuszczalne są kaski rowerowe. Na co dzień też chodze w starym Ekrinie. Wkrótce Pokor wróci i jako głowny kaskoman przypomni w czym łazi. O ile pamiętam to chyba w edelridzie.
Co do zasad to kask na płaskich częsciach grani Karkonoszy to chyba przesada. Laughing

PZDR

Jano


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Re: Kask - czy potrzebny i jaki
PostWysłany: Pią 19:24, 17 Paź 2008
kimawug
administrator
 
Dołączył: 01 Mar 2006
Posty: 1995
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Skąd: Kraków





Marecki napisał:
Zastanawiam się nad kupnem kasku ...
Mam już Petzla Ekrina, ale on wydaje mi się za ciężki już nawet do wspinu.
W narciarskim kasku prawdopodobnie czacha ugotowałaby się na podejściu.
Więc może dobry byłby kask rowerowy?
I czy w ogóle zabierać kask? Na jakie okoliczności przyrody?


Idę na spacery i nietrudne zjazdy nie biorę kasku. Idę na wyciąg lub na zjazdy pozatrasowe gdzie narażony jestem na spadające kamienie lub wywrotkę z lotem (prawie) zawsze biorę kask. Używam plecaka 25 l i mogę nie zabrać nic, ale baton, zimne picie, zestaw i kask biorę zawsze.

Wspinowego kiedyś używałem, ale to chyba nie jest dobry pomysł. Na rowerowych się nie znam. Głowa jest chyba ważna więc najlepiej nie kombinować tylko kupić najlepszy i względnie lekki narciarski. Nie na traktor, bokserki chyba też nie jest odpowiedni.

Jeżeli ktoś więcej wie o kaskach to z przyjemnością posłucham bo chętnie swój wymienię na lepszy.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 19:53, 17 Paź 2008
sg : :
domownik
 
Dołączył: 19 Sie 2006
Posty: 167
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy





Ja uzywam jednego ze snowboardowych modeli Giro.
Duzo dziur, lekki, wygodny, odpinane uszy, klips na gogle,
wyjmowana wkladka.
Jezdzenie bez helmu, to proszenie sie samemu o klopoty.
Z rowerowym bym nie ryzykowal, bo leb nie szklanka,
drugiego nie kupisz. Poza tym zawsze mozna go do plecaka
przypiac, bo lazenie po plaskim w beskidach w garnku na glowie,
to prowokacja jakas Smile No ale zjazd miedzy drzewami to raczej juz
po rycersku - ze zakutym w przylbice lbem Smile

Aha - kask trzeba mierzyc - probowalem kilka modeli
o tym samym rozmiarze i kazdy inaczej lezal.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 10:53, 18 Paź 2008
MaioL
domownik
 
Dołączył: 02 Paź 2008
Posty: 328
Przeczytał: 21 tematów

Pomógł: 12 razy
Skąd: Węgierska Górka k. Żywca





sg : : napisał:
Ja uzywam jednego ze snowboardowych modeli Giro.
Duzo dziur, lekki, wygodny, odpinane uszy, klips na gogle,
wyjmowana wkladka.
Jezdzenie bez helmu, to proszenie sie samemu o klopoty.
Z rowerowym bym nie ryzykowal, bo leb nie szklanka,
drugiego nie kupisz. Poza tym zawsze mozna go do plecaka
przypiac, bo lazenie po plaskim w beskidach w garnku na glowie,
to prowokacja jakas Smile No ale zjazd miedzy drzewami to raczej juz
po rycersku - ze zakutym w przylbice lbem Smile

Aha - kask trzeba mierzyc - probowalem kilka modeli
o tym samym rozmiarze i kazdy inaczej lezal.

A propos prowokacji w Beskidach.
Szedłem sobie w zeszłym sezonie na nartach po szlaku z Miziowej na Rysiankę , a tu z za zakretu wychodzi na mnie dwóch kolesi z czekanami w rękach. Krok w rakietach z samej natury rzeczy jest szeroki, kowboyski, a że nie mieli kijków i czekany trzymali jak ciupazki pomyślalem że chca mi zrobić jakąś krzywdę. Chcialem ich nawet zagadnąć po co im te dziaby w tym terenie, ale miny mieli tak harde, że zupełnie zbaraniałem i pomyślałem, że ja tu nie rozumiem powagi sytuacji:-))
Może na niedźwiedzia szli? Chociaż w środku zimy to może na rysia.
To dopiero była prowokacja.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez MaioL dnia Sob 11:08, 18 Paź 2008, w całości zmieniany 3 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 11:08, 18 Paź 2008
sg : :
domownik
 
Dołączył: 19 Sie 2006
Posty: 167
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy





Moze to byli beskidzcy himalaisci?


Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 11:11, 18 Paź 2008
MaioL
domownik
 
Dołączył: 02 Paź 2008
Posty: 328
Przeczytał: 21 tematów

Pomógł: 12 razy
Skąd: Węgierska Górka k. Żywca





sg : : napisał:
Moze to byli beskidzcy himalaisci?


Laughing

Widzisz, a o tym nie pomyslałem Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 14:27, 18 Paź 2008
kampress
domownik
 
Dołączył: 08 Maj 2008
Posty: 2374
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 22 razy
Skąd: Rabka-Zdrój





he,he to jeszcze lepszy numer widziałem w schronisku na Maciejowej jak gość wszedł w rakach na jadalnie gdzie jest drewniana podłoga Smile. To dopiero prowokacja- szczególnie dla dzierżawcy...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 15:46, 18 Paź 2008
rygy
domownik
 
Dołączył: 29 Gru 2007
Posty: 209
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Skąd: Kraków





i tu widać jacy ludzie biorą się za łażenie po górach!!!


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 12:48, 19 Paź 2008
pokor
administrator
 
Dołączył: 06 Paź 2006
Posty: 2601
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 32 razy
Skąd: Sudety





Jakikolwiek kask jest lepszy od braku kasku.

Idealny jest narciarski ale też ciężki i mało oddychający, Ecrin-y są pancerne ale jak większość Hard kasków jest wywinięty lekko na boki i przy szorowaniu ta krawędź sama zahacza nam i zostaje z głową za nami. Bardziej zalecałbym tym zawodnikom rowerowy, bo motoryka upadku jest bardziej zbliżona.

Ja latam w Petzl Meteor III polecam jest to uważam dobry kompromis sensownie chroni tył i boki jest lekki i przewiewny. Można dołożyć szybkę vision i mimo, że śmiesznie wygląda nieźle się spisuje w kiepskich warunkach. I podoba się kobietom zwłaszcza nowa seria kolorowa.(zona tez ma a taki i sobie chwali)
Oczywiście nie koniecznie ten model ale wszelkie tego typu styropianki . Dynafit wypuścił fajne kaski i mają 3 normy rower, wspin i narty Meteor tylko wspin.

Teoretycznie na hard routy w żlebach wśród skał zalecany był by typowy freeride ale mało kto to robi.
Nawet w Beskidy zalecam lekki styropian , kto jeździ po krzakach sam wie dlaczego.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 8:33, 22 Paź 2008
darek st
domownik
 
Dołączył: 04 Paź 2006
Posty: 830
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Skąd: Gdynia





a mi jak zalezy na wadze to za miast narciarskiego biore moj kask do kajakarstwa gorskiego Smile (jest tez w wersji bez uszu) [link widoczny dla zalogowanych] Poniewaz jest z carbonu i kevlaru jest b. lekki , wytrzymalosc porownywalna z narciarskimi . Mam wrazenie ze zdecydowanie mocniejszy od wszelkich styropianowych a waga chyba porownywalna.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 10:05, 22 Paź 2008
Spiochu
domownik
 
Dołączył: 06 Mar 2006
Posty: 189
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 1 raz
Skąd: Łódź





A ile wazy ten kask?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 10:50, 22 Paź 2008
pokor
administrator
 
Dołączył: 06 Paź 2006
Posty: 2601
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 32 razy
Skąd: Sudety





Fajny tylko z wentylacją trochę kiepsko


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 22:55, 22 Paź 2008
darek st
domownik
 
Dołączył: 04 Paź 2006
Posty: 830
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Skąd: Gdynia





pokor napisał:
Fajny tylko z wentylacją trochę kiepsko


- nie odnioslem takiego wrazenia wrecz odwrotnie te dziury sa dosyc spore. W kazdym razie to nie problem.

Spioch jak bedzie ci bardzo zalezalo to zwaze ale teraz nie mam czas i wagi w domu.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 23:15, 22 Paź 2008
Spiochu
domownik
 
Dołączył: 06 Mar 2006
Posty: 189
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 1 raz
Skąd: Łódź





Na razie i tak nie zmieniam kasku więc luz ale chyba od meteora lżejszy nie jest?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 9:37, 23 Paź 2008
Marecki
domownik
 
Dołączył: 17 Paź 2006
Posty: 374
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Będzin





MaioL napisał:
, a tu z za zakretu wychodzi na mnie dwóch kolesi z czekanami w rękach.

Mogli na jakimś stromym stoku trenować hamowanie czekanem...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 9:40, 23 Paź 2008
Marecki
domownik
 
Dołączył: 17 Paź 2006
Posty: 374
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Będzin





MaioL napisał:
czekany trzymali jak ciupazki


...ale najpierw muszą się nauczyć trzymać właściwie czekan... Laughing
Początki bywają trudne!


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 11:43, 23 Paź 2008
darek st
domownik
 
Dołączył: 04 Paź 2006
Posty: 830
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Skąd: Gdynia





Spiochu napisał:
Na razie i tak nie zmieniam kasku więc luz ale chyba od meteora lżejszy nie jest?


Sadze ze waga porównywalna. A w temacie wytrzymalosci to stawiam ze 2x mocniejszy ten mój. Mialem w nim powiedzmy z 40 upadkow na nartach i jakos sobie nie widze tych upadkow w metorze lub innym kasku wspinaczkowym. No i można peknieta skorupe naprawic co uczenilem Smile Moze jest o 5% teraz slabszy ale i tak wciaga nosem wiekszosc kaskow wspinaczkowych (tak mi sie wydaje)


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 12:11, 23 Paź 2008
Psychotic.Arch
domownik
 
Dołączył: 29 Lip 2008
Posty: 318
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Katowice





kachol po większej kraksie, której skutkiem jest naruszenie jego np. skorupy/pęknięcie/rozwalanie na dwie czesci etc, kwalifikuje się do wymiany Wink Nie wiem, jak to się stało u Ciebie, ale kachol po to pęka [przyjmuje siłę/energię uderzenia] aby chronic Twą czachę... jeśli raz pęknie to drugi raz może twej czachy za dobrze nie ochronić... tyle w teorii ;]


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 13:04, 23 Paź 2008
pst
domownik
 
Dołączył: 02 Paź 2006
Posty: 362
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 12 razy
Skąd: Kraków





darek st napisał:
Mialem w nim powiedzmy z 40 upadkow na nartach i jakos sobie nie widze tych upadkow w metorze lub innym kasku wspinaczkowym.
Masz na myśli, że kaski wspinaczkowe by Cię nie chroniły? Jeździsz może w Pucharze Świata?
darek st napisał:
No i można peknieta skorupe naprawic co uczenilem Smile Moze jest o 5% teraz slabszy ale i tak wciaga nosem wiekszosc kaskow wspinaczkowych (tak mi sie wydaje)
Masz rację. Wydaje Ci się.
Norma UIAA-106 dla kasków wspinaczkowych przewiduje przekazanie na głowę siły poniżej 8kN przy uderzeniu "z góry" z energią rzędu 50J. Dla kasków do sportów wodnych (CE-1385) jest to ok. 10kN, ale przy uderzeniu 15J. Oczywiście, twój kask może się sprawować dużo lepiej, ale ocenianie produktów na podstawie "odczuć", a nie certyfikatów nie jest jakimś super pomysłem.
Aha - niech każdy sobie jeździ w tym, w czym mu wygodnie, tudzież czuje się (wystarczająco) bezpiecznie, ale opowieści o wyższości kasków kajakowych nad wspinaczkowymi trochę mnie osłabiły.

P.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 17:38, 23 Paź 2008
marekm
domownik
 
Dołączył: 10 Sty 2008
Posty: 111
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 1 raz





ja też chodzę/jeżdżę w meteorze III i mogę go z czystym sumieniem polecić Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 22:33, 23 Paź 2008
darek st
domownik
 
Dołączył: 04 Paź 2006
Posty: 830
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Skąd: Gdynia





Generalnie w temacie kaskow peknietych macie racje!!! I wg mnie wiekszosc kaskow narciarskich, wspinaczkowych chyba nawet nie da rady sie naprawic!!!

Kaski carbonowo-kewlarowe to troche inna para kaloszy mozna bardzo staranie naprawic i naprawde dobrze przenosza dalej obciazenia. Podobnie naprawia sie wiele rzeczy wykonanych z tych materialow; kajaki, wiosla, jachty... Niepotrzebnie o tym peknieciu napisalem bo bylem swiadom, ze zaraz beda tego typu rozwazania.

Tak jak napisalem czuje sie w nim bardzo bezpiecznie a co do norm to co napisal pst to jest oczywiscie logiczne i domyslalem sie, ze kaski kajakowe maja nizsza norme. Ale to nie znaczy , ze mój kask nie spelnia normy wspinaczkowej czy narciarskiej. Nie zalezy mi zeby kogos przekonac. Jestem ostrozny i nie zalowalbym kasy jak bym mial watpliwosci. Wielokrotnie z ciekawosci porownywalem z innymi kaskami wykonanie sposób przenoszenia uderzen i nie mam watpliwosci co do jakosci bo bym nie jezdzil w nim. Meteora nie przymierzalem ale komfort uzytkowania w zestawieniu z klasycznymi wspinaczkowymi zdecydowanie wiekszy ( w szczegolnosci trzymania się głowy) i poczucie bezpieczenstwa rowniez. Napisze tak w wspinaczkowym nie czułbym sie bezpiecznie i bym nie kupil pod tym kątem a kajakowy i owszem Smile I zwrocie uwage ze wspinaczkowe kaski moja firma sprzedaje a te kajakowe nie Smile, czyli musze je kupowac w innym sklepie.

Mam też doświadczenie w temacie materialow tego typu. Jezeli dobrze pamietam kiedys widzialem tez kask narciarski z tego materialu ale cena byla rzedu 500 zl i byl podobnie zrobiony... W ramach info carbonu-kevlaru np robi sie najdrozsze kaski motorowe...

No to przy najblizszym spotkaniu skiturowym musimy wymyslec jakis test kaskow Smile Smile stawia przegrany Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Re: Kask - czy potrzebny i jaki
PostWysłany: Czw 22:38, 23 Paź 2008
mr
domownik
 
Dołączył: 20 Lut 2007
Posty: 300
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 4 razy
Skąd: Szklarnia





kurde, przyznam, że kask mi się z jazdą na trasie kojarzy (niebezpieczeństwo zderzenia z jakim 'kapeluszem' Wink i tylko w naprawdę węższych żlebach zaczyna się lekki dyskomfort.... ale w zeszłym roku widziałem (używany do wspinu!) taki model:
[link widoczny dla zalogowanych]
i jako niepoprawny "gadżeciarz" pewnie sobie taki prędzej czy później sprawię, tym bardziej że i waga akceptowalna, i atestów kupa (uniwersalny)...

Marecki napisał:
Zastanawiam się nad kupnem kasku ...
Mam już Petzla Ekrina, ale on wydaje mi się za ciężki już nawet do wspinu.
W narciarskim kasku prawdopodobnie czacha ugotowałaby się na podejściu.
Więc może dobry byłby kask rowerowy?
I czy w ogóle zabierać kask? Na jakie okoliczności przyrody?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Re: Kask - czy potrzebny i jaki
PostWysłany: Pią 6:44, 24 Paź 2008
KubaR
domownik
 
Dołączył: 05 Mar 2006
Posty: 1515
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 46 razy
Skąd: Rabka - Zdrój





mr napisał:
kurde, przyznam, że kask mi się z jazdą na trasie kojarzy (niebezpieczeństwo zderzenia z jakim 'kapeluszem' Wink i tylko w naprawdę węższych żlebach zaczyna się lekki dyskomfort....


A mi w lesie. W zeszłym roku jak się od drzewa odbiłem to przeleciałem 8 metrów zanim sniegu dotknąłem. Ponieważ często po nocy zjeżdżam po lesie to se kask nabyłem. Ale użyłem go tylko w Laponii i dwa razy wiosną. A tak sobie mieszkał na półce....

Kuba

P.S. Kask to Meteor III któy zastąpił prastarego białego petzla.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Re: Kask - czy potrzebny i jaki
PostWysłany: Pią 8:05, 24 Paź 2008
pokor
administrator
 
Dołączył: 06 Paź 2006
Posty: 2601
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 32 razy
Skąd: Sudety





mr napisał:
kurde, przyznam, że kask mi się z jazdą na trasie kojarzy (niebezpieczeństwo zderzenia z jakim 'kapeluszem' Wink i tylko w naprawdę węższych żlebach zaczyna się lekki dyskomfort.... ale w zeszłym roku widziałem (używany do wspinu!) taki model:
[link widoczny dla zalogowanych]
i jako niepoprawny "gadżeciarz" pewnie sobie taki prędzej czy później sprawię, tym bardziej że i waga akceptowalna, i atestów kupa (uniwersalny)...


To jest dokładnie ten model, o którym wspominałem wcześniej ma normy: rowerową, wspinową i narciarską, po prostu bomba


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Kask - czy potrzebny i jaki
Forum Polski Klub SkiTurowy Strona Główna -> Sprzęt skiturowy
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 1 z 5  
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin