Polski Klub SkiTurowy

Ogólnopolski, nieformalny klub pasjonatów skialpinizmu, turystyki narciarskiej oraz freeride'u

Forum Polski Klub SkiTurowy Strona Główna -> Dyskusje-informacje-aktualne warunki -> Snowboard czy narty na stromiźnie Idź do strony 1, 2  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
Snowboard czy narty na stromiźnie
PostWysłany: Pon 15:59, 15 Lut 2010
SPUTNIK
domownik
 
Dołączył: 23 Lis 2007
Posty: 253
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Skąd: Myślenice





Jak uważacie co ma większe zalety przy maksymalnie stromym stoku. Wydaje mi się że maksymalnie zjeżdżalny stok to ok. 60 stopni. (oczywiście dotyczy to najlepszych wirtuozów a nie normalnych śmiertelników).
Czy według was snowboard jest bardziej przydatny, choćby z tego powodu, że się stoi w sposób naturalny dociskając palcami lub piętami.
Przykład zjazdu na snowboardzie:

http://www.youtube.com/watch?v=UKNy7_gAc1w&NR=1

Na nartach chyba jest trudniej zachować własny środek ciężkości miedzy stokiem a nartą zewnętrzną. Ciekaw jestem jakie są wasze doświadczenia i przemyślenia.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 17:05, 15 Lut 2010
yabende
domownik
 
Dołączył: 09 Gru 2008
Posty: 101
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Głuchołazy





nie znam się zbyt dobrze;), ale słyszałem o tym filmiku, że coś tam zostało spreparowane - coś na zasadzie rozciągnięcia obrazu w pionie itp. by właśnie ściana była "prawie pionowa". Może to plotki, ale takie głosy na temat tego obrazu swego czasu krążyły Smile
pozdr


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 17:09, 15 Lut 2010
daniel
domownik
 
Dołączył: 05 Mar 2006
Posty: 640
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Skąd: Stołeczne Królewskie miasto Kraków





obejrzyj kilka filmów o temacie, jakies zawody RedBulla i zobaczysz, ze nie ma znaczenia czy decha czy narty - jak potrafisz i masz checi to na wszystkim da sie pojechac


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 18:39, 15 Lut 2010
SPUTNIK
domownik
 
Dołączył: 23 Lis 2007
Posty: 253
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Skąd: Myślenice





daniel napisał:
obejrzyj kilka filmów o temacie, jakies zawody RedBulla i zobaczysz, ze nie ma znaczenia czy decha czy narty - jak potrafisz i masz checi to na wszystkim da sie pojechac


wydaje mi się, że zawody RedBulla odbywają się w mniej stromym terenie (jakieś 40-50 stopni, może z wyjątkiem skoków)

Co do jeżdżenia na wszystkim to widziałem parę osób, które w takim terenie >50st. pojechały na plecach i się już niestety nie zatrzymały.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 7:28, 16 Lut 2010
gorolaz37
domownik
 
Dołączył: 09 Mar 2009
Posty: 418
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Skąd: Zakopane





Kiedyś jezdziłem po żlebach na desce. Wydaje mi się że jednak na jednej krawędzi gorzej zachować równowage w momencie np po obskoku, Jak człowiek się zatrzymuje i myśli co dalej (pewnie przy płynnej jezdzie problem znika, jednak przy dużym nachyleniu trudno tak jechać)
po drugie przy stopie nr ok 45 buty nawet przy szerokiej desce wystają za krawedz i przy duży nastromieniach podwarzają ją Hej


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 10:06, 16 Lut 2010
SPUTNIK
domownik
 
Dołączył: 23 Lis 2007
Posty: 253
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Skąd: Myślenice





gorolaz37 napisał:
Kiedyś jezdziłem po żlebach na desce. Wydaje mi się że jednak na jednej krawędzi gorzej zachować równowage w momencie np po obskoku, Jak człowiek się zatrzymuje i myśli co dalej (pewnie przy płynnej jezdzie problem znika, jednak przy dużym nachyleniu trudno tak jechać)
po drugie przy stopie nr ok 45 buty nawet przy szerokiej desce wystają za krawedz i przy duży nastromieniach podwarzają ją Hej


Dzięki Gorolez za konkretne informacje. A przystawiałeś się kiedyś na nartach do nachylenia 60 stopni. Wiem, że takie warunki są w ogóle rzadkie, bo śnieg zazwyczaj przy takim nachyleniu się nie trzyma. Raczej, z niewielu osób które mogą mieć w tym temacie doświadczenie, typował bym na ciebie. Osobiście wydaje mi się (nie mam takiego doświadczenia), że różnica między 45stopni a 60stopni jest taka jak we wspinaczce między 6 a 10 stopniem UIAA.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 11:26, 16 Lut 2010
white games
rozkręcam się
 
Dołączył: 19 Maj 2008
Posty: 25
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: KRK





Oczywiście, że snowboard Wink



Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez white games dnia Wto 11:36, 16 Lut 2010, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 11:37, 16 Lut 2010
MackoS
administrator
 
Dołączył: 20 Mar 2007
Posty: 611
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Skąd: BB





Narciarzowi łątwiej na nartach deskarzowi na snowboardzie Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 12:04, 16 Lut 2010
kampress
domownik
 
Dołączył: 08 Maj 2008
Posty: 2374
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 22 razy
Skąd: Rabka-Zdrój





w którymś z tych filmów chamerykanskich ktoś taką pochylnię z desek zrobił z możliwością regulacji konta - myślę że coś takiego było by pomocne w zweryfikowaniu umiejętności poszczególnego osobnika - nie było by to do końca miarodajne biorąc pod uwagę ekspozycję w terenie... - wydaje mi się że sprawny narciarz z "wyćwiczonym" obskokiem oraz co najważniejsze umiejętnością jego "wykończenia" - powinien na tych granicznych około 60 stopni dać rady... na czym oczywiście czuje się lepiej jak słusznie wspomniał Maciek - ale to - mega - hard - work...Wink.

k.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 12:43, 16 Lut 2010
Expert
rozmowny
 
Dołączył: 20 Kwi 2007
Posty: 55
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gliwice





kampress napisał:
w którymś z tych filmów chamerykanskich ktoś taką pochylnię z desek zrobił z możliwością regulacji konta - myślę że coś takiego było by pomocne w zweryfikowaniu umiejętności poszczególnego osobnika - nie było by to do końca miarodajne biorąc pod uwagę ekspozycję w terenie... - wydaje mi się że sprawny narciarz z "wyćwiczonym" obskokiem oraz co najważniejsze umiejętnością jego "wykończenia" - powinien na tych granicznych około 60 stopni dać rady... na czym oczywiście czuje się lepiej jak słusznie wspomniał Maciek - ale to - mega - hard - work...Wink.

k.


wydaje mi się ze jednak łatwiej na desce.. Tam gdzie jeżdżę na desce nie odważyłbym się na nartach. Na żleby Babiej kuzyn zabrał kompletnego nowicjusza na desce i koleś zjechał bez problemów, ja na nartach bym się tam nie odważył (no, nie jeżdżę na nartach już od paru ładnych lat co prawda)


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 12:57, 16 Lut 2010
kampress
domownik
 
Dołączył: 08 Maj 2008
Posty: 2374
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 22 razy
Skąd: Rabka-Zdrój





Expert napisał:


wydaje mi się ze jednak łatwiej na desce.. Tam gdzie jeżdżę na desce nie odważyłbym się na nartach.


to są Twoje subiektywne odczucia... - lepiej czujesz się na desce - natomiast bez urazy - nart nie masz najwyraźniej tak opanowanych...

pozdr

k.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 13:00, 16 Lut 2010
MackoS
administrator
 
Dołączył: 20 Mar 2007
Posty: 611
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Skąd: BB





kampress napisał:
Expert napisał:


wydaje mi się ze jednak łatwiej na desce.. Tam gdzie jeżdżę na desce nie odważyłbym się na nartach.


to są Twoje subiektywne odczucia... - lepiej czujesz się na desce - natomiast bez urazy - nart nie masz najwyraźniej tak opanowanych...

pozdr

k.


Dokładnie. Wszytsko zależy od umiejętności, predyspozycji. Ciężko porównywać. Zawsze będzie to bardzo subiektywna ocena.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez MackoS dnia Wto 13:03, 16 Lut 2010, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 8:25, 17 Lut 2010
gorolaz37
domownik
 
Dołączył: 09 Mar 2009
Posty: 418
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Skąd: Zakopane





W otwartym terenie chyba nie jezdziłem az w tak dużym nachyleniu.
Choć, jak były sprzyjające okoliczności próbowałem (las, ew duze nastromienie kończące sie zaraz wypłaszczeniem) i przy dużej koncentracji na tym co się robi dawało rady. (choć raz przekoziołkowałem i wpadłem do potoka Smile )
Ok 60 to mi sie wydaje ze jednak trzeba jechać w dół typowo freeridowo, (zrezygnować z odskoków) ale trzeba mięć umiejętności, żelazne nogi i psyche:). Ew asekurować się liną.

Na krótkich odcinkach do przejścia, ale na dłuszych jednak zbyt chyba ryzykowne.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 8:33, 17 Lut 2010
kampress
domownik
 
Dołączył: 08 Maj 2008
Posty: 2374
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 22 razy
Skąd: Rabka-Zdrój





gorolaz37 napisał:

Ok 60 to mi sie wydaje ze jednak trzeba jechać w dół typowo freeridowo, (zrezygnować z odskoków) ale trzeba mięć umiejętności, żelazne nogi i psyche:).



nie bez kozery w latach 20 - tych - imć józef oppenheim opisywał już wybrane zjazdy, które najlepiej wykonać na krechę - np. (zjazd szusem do stawu)... Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 11:15, 18 Lut 2010
Pontix
domownik
 
Dołączył: 03 Kwi 2009
Posty: 925
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Skąd: Kraków





Jeździłem 10 lat a desce, w zeszłym roku przerzuciłem się na narty więc mam porównanie. Na desce zjeżdżałem z różnych stromych żlebów i ścianek i jeśli nie robi sie naprawdę stromo (>~35 stopni) to łatwiej zjechać na desce(zwłaszcza w wąskich miejscach), ale przy konkretnych stromiznach moim zdaniem lepiej sobie radzę na nartach choć nie osiągałem jeszcze na nich poziomu jaki miałem na desce


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 21:07, 18 Lut 2010
ajala
domownik
 
Dołączył: 08 Lut 2010
Posty: 403
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Mikołow





Dodam swoje zdanie.
Kolega DOBRY deskarz śmigał zemną tu i tam ale na w żlebie
np. Salatin było żdziebko oblodzone i trza było obskok za obskokiem
dawać aby utrzymać na krawędzi to on niestety miał się duuużo gorzej
i nie sądzę że to o umiejętności chodzi . ale nie znam się na desce są to tylko moje spostrzeżenia
pozdro.
J


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 13:27, 11 Mar 2010
filias
domownik
 
Dołączył: 05 Kwi 2007
Posty: 127
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Skąd: WaWa





ajala napisał:
Dodam swoje zdanie.
Kolega DOBRY deskarz śmigał zemną tu i tam ale na w żlebie
np. Salatin było żdziebko oblodzone i trza było obskok za obskokiem
dawać aby utrzymać na krawędzi to on niestety miał się duuużo gorzej
i nie sądzę że to o umiejętności chodzi . ale nie znam się na desce są to tylko moje spostrzeżenia
pozdro.
J


Zgadzam sie z tą teorią.
Moim zdaniem, które wynika z mojego doświadczenia snowboardowego i obserwacji ziomków narciarzy, z którymi zazwyczaj się poruszam po Tatrach, dwie krawędzie to po prostu o jedną więcej niż w desce i niestety w kilku miejscach nie raz było widać tę różnicę np. w miejscach powyżej 40 stopni nachylenia, gdzie to po czym się jechało było twardsze niż beton.
Wówczas zachowanie równowagi na dwóch wbitych krawędziach nart + właśnie rozstaw środka ciężkości, którym dużo łatwiej manewrować na 2 nartach niż na desce + dodatkowo kijki + dużo większa możliwość zakrawędziowania bo wyższa pozycja buta w stosunku do krawędzi i nie wystający but poza tę krawędź dają zdecydowanie bardziej stabilną pozycję w tak trudnych warunkach + wspomnieć należy o ewentualnym upadku w terenie bardzo eksponowanym... tutaj zatrzymać się na jednej krawędzi bez kijków też jest niestety trudniej choć wszystko się może zmienić jeśli obie narty się wypną...

Wszystko się zmienia gdy jest super puch, wtedy nie ma porównania... oczywiście na korzyść jednej deski Smile, ale myślę, że do ekstemalnych warunków śniegowych narty sa dużo bardziej uniwersalne Smile

pozdrawiam wszystkich gorąco


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 13:39, 11 Mar 2010
kampress
domownik
 
Dołączył: 08 Maj 2008
Posty: 2374
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 22 razy
Skąd: Rabka-Zdrój





filias napisał:


Wszystko się zmienia gdy jest super puch, wtedy nie ma porównania... oczywiście na korzyść jednej deski Smile


no nie do końca - jeździłem również w zamierzchłej przeszłości na desce - więc jakieś porównanie mam do obecnych szerokich desek - których oczywiście używa się w tych specyficznych warunkach i jak by odczucia i korzyści są zgoła bardzo porównywalne.

k.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez kampress dnia Czw 13:40, 11 Mar 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 13:41, 11 Mar 2010
Pontix
domownik
 
Dołączył: 03 Kwi 2009
Posty: 925
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Skąd: Kraków





filias napisał:


Wszystko się zmienia gdy jest super puch, wtedy nie ma porównania... oczywiście na korzyść jednej deski Smile, ale myślę, że do ekstemalnych warunków śniegowych narty sa dużo bardziej uniwersalne Smile

pozdrawiam wszystkich gorąco


Co do tego puchu to bym się śmiał nie zgodzić, poparł bym się z twoją teza w przypadku bardziej tradycyjnych nart ale w przypadku "Fat Skis" odczucia płynięcia w puchu są bardzo zbliżone do Sn, nie mówię że lepsze, bo to jednak inna pozycja ale wrażenia na podobnym poziomie


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 13:44, 11 Mar 2010
Pontix
domownik
 
Dołączył: 03 Kwi 2009
Posty: 925
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Skąd: Kraków





kampress napisał:


no nie do końca - jeździłem również w zamierzchłej przeszłości na desce - więc jakieś porównanie mam do obecnych szerokich desek - których oczywiście używa się w tych specyficznych warunkach i jak by odczucia i korzyści są zgoła bardzo porównywalne.

k.


Smile
Widzę Konrad że mamy podobne zdanie w tym temacie Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 13:52, 11 Mar 2010
kampress
domownik
 
Dołączył: 08 Maj 2008
Posty: 2374
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 22 razy
Skąd: Rabka-Zdrój





Pontix napisał:

Smile
Widzę Konrad że mamy podobne zdanie w tym temacie Smile


się używa się wie Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 14:10, 11 Mar 2010
Pontix
domownik
 
Dołączył: 03 Kwi 2009
Posty: 925
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Skąd: Kraków





kampress napisał:


się używa się wie Laughing


W tym roku śniegu jak na lekarstwo także średnio się używa :/


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 14:15, 11 Mar 2010
kampress
domownik
 
Dołączył: 08 Maj 2008
Posty: 2374
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 22 razy
Skąd: Rabka-Zdrój





Pontix napisał:
kampress napisał:


się używa się wie Laughing


W tym roku śniegu jak na lekarstwo także średnio się używa :/


to prawda - jednakże w końcu zeszłego łikendu dało się skutecznie poserfować - a i tego nie zamierzam odpuścić Smile .


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 14:25, 11 Mar 2010
Pontix
domownik
 
Dołączył: 03 Kwi 2009
Posty: 925
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Skąd: Kraków





no zapowiadają konkretny opad więc coś się może w końcu wykluć, testowałem w Kripp w zeszłym tyg te twoje narty wodne, bardzo ciekawie się na nich latało troszkę inna filozofia niż w moich obsethah ale frajdy w puchu dawały co nie miara, zwłaszcza podczas kombinacji obrotów skoków i tym podobnych


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 2:14, 12 Mar 2010
Tokis
domownik
 
Dołączył: 08 Paź 2006
Posty: 183
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa





"Wydaje mi się że maksymalnie zjeżdżalny stok to ok. 60 stopni"

Tak, na krechę. Przy takim nastromieniu nie jest mozliwy skręt, siła ciązenia ściągnie cię w dół przy lądowaniu po obskoku, choćbys byl nie wiem jakim wirtuozem. proste prawa fizyki.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 10:12, 12 Mar 2010
filias
domownik
 
Dołączył: 05 Kwi 2007
Posty: 127
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Skąd: WaWa





no niestety roznica miedzy najszerszymi deskam narciarskimi, a typowo freerajdowym sprzetem snowboardowym jest jak między plywaniem wodolotem a tankowcem Smile takie wlasnie sa roznice w zanurzeniu hehehehe ale moze tam pod sniegiem tez sie fajnie smiga, tego nie wiem i sie raczej nie dowiem i nie wchodze w szczegoly i nie oceniam. widzialem po tysiackroc i w tej kwestii juz mnie nic nie przekona Smile

zdecydowanie wole surfowac po sniegu niz nurkowac, ale to juz subiektywna ocena.

pozdrawiam wszystkich offpistowcow bez podziałów na ilosc desek Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 11:26, 12 Mar 2010
SPUTNIK
domownik
 
Dołączył: 23 Lis 2007
Posty: 253
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Skąd: Myślenice





Tokis napisał:
"Wydaje mi się że maksymalnie zjeżdżalny stok to ok. 60 stopni"

Tak, na krechę. Przy takim nastromieniu nie jest mozliwy skręt, siła ciązenia ściągnie cię w dół przy lądowaniu po obskoku, choćbys byl nie wiem jakim wirtuozem. proste prawa fizyki.


Tak jak wcześniej się wypowiadałem to jest tak jak 10 stopień UIAA we wspinaczce na żywca. Nie ma dużo ekspertów, którzy to potrafią.
spójż na ten filmik:
http://www.youtube.com/watch?v=m1DFUDR6z78


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 11:28, 12 Mar 2010
kampress
domownik
 
Dołączył: 08 Maj 2008
Posty: 2374
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 22 razy
Skąd: Rabka-Zdrój





filias napisał:
no niestety roznica miedzy najszerszymi deskam narciarskimi, a typowo freerajdowym sprzetem snowboardowym jest jak między plywaniem wodolotem a tankowcem Smile takie wlasnie sa roznice w zanurzeniu hehehehe ale moze tam pod sniegiem tez sie fajnie smiga, tego nie wiem i sie raczej nie dowiem i nie wchodze w szczegoly i nie oceniam. widzialem po tysiackroc i w tej kwestii juz mnie nic nie przekona Smile

zdecydowanie wole surfowac po sniegu niz nurkowac, ale to juz subiektywna ocena.

pozdrawiam wszystkich offpistowcow bez podziałów na ilosc desek Smile


myślę że nie aż tak drastycznie jak to przedstawiłeś - biorąc pod uwagę szerokie deski z rockerem które przy większej prędkości płyną nieznacznie zanurzone... - nie mówiąc o przewadze nad mobilnością - (ale nie o tym mowa...) - próbowałeś się przejechać na tego typu sprzęcie ? - jeśli nie to polecam - może nieco zmienisz zdanie... Wink

pozdr

k.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 21:29, 16 Cze 2010
martin
domownik
 
Dołączył: 25 Maj 2010
Posty: 220
Przeczytał: 13 tematów

Pomógł: 1 raz
Skąd: Racibórz





SPUTNIK napisał:

spójż na ten filmik


Żeby się rozwijać, trzeba jeździć na granicy. Zastanawia mnie jednak od dłuższego pewne porównanie:
Freerider płynie w puchu i myśli "jestem w niebie".
Ski-alpinista przed każdym skrętem/obskokiem w oblodzonym żlebie myśli "o k....a, żeby się udało".

Oczywiście każdy robi to co lubi. Ja tam wolę się non-stop uśmiechać Very Happy, a nie tylko na koniec akcji.

Może jeszcze na przykładzie filmików: wolelibyście oglądać zjazd Setha Morrisona z pierwszej lepszej góry, czy kolesia zjeżdżającego, a raczej zsuwającego się w dół super trudnym Zachodem Grońskiego.

Trochę offtop mi wyszedł, ale nie podobał mi się zjazd na tym filmiku. Razz


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 6:30, 17 Cze 2010
kampress
domownik
 
Dołączył: 08 Maj 2008
Posty: 2374
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 22 razy
Skąd: Rabka-Zdrój





martin napisał:
nie podobał mi się zjazd na tym filmiku. Razz


hej,

a mi się nie podoba że się z nami nie przywitałeś w odpowiednim pokoju, i że nic nie opowiedziałeś o swojej historii i preferencjach...

pozdr

k.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Snowboard czy narty na stromiźnie
Forum Polski Klub SkiTurowy Strona Główna -> Dyskusje-informacje-aktualne warunki
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 1 z 2  
Idź do strony 1, 2  Następny
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin