Polski Klub SkiTurowy

Ogólnopolski, nieformalny klub pasjonatów skialpinizmu, turystyki narciarskiej oraz freeride'u

Forum Polski Klub SkiTurowy Strona Główna -> Dyskusje-informacje-aktualne warunki -> Pips- trochę mało jak na taką grubą kasę Idź do strony 1, 2  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
Pips- trochę mało jak na taką grubą kasę
PostWysłany: Nie 21:48, 07 Lut 2010
SPUTNIK
domownik
 
Dołączył: 23 Lis 2007
Posty: 253
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Skąd: Myślenice





Czy nie uważacie że systemy lawinowe, jak na taką cenę, oferują trochę małą funkcjonalność. Ja bym na przykład oczekiwał że za 300 EUR i więcej, poza podstawą jaką jest odszukiwanie zasypanych, był przynajmniej jakiś podstawowy GPS Przecież to już nie jest takie drogie a ułatwiało by przekazanie służbom ratunkowym namiarów na miejsce wypadku. Funkcja walki talki by się też przydała do komunikacji miedzy ratownikami i być może z poszkodowanym.
Mam takie subiektywne uczucie, że producenci tych systemów nie za bardzo wykorzystują możliwości techniki.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 22:53, 07 Lut 2010
pokor
administrator
 
Dołączył: 06 Paź 2006
Posty: 2600
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 30 razy
Skąd: Sudety





To ma być proste, intuicyjne, skuteczne, bez zbędnych bajerów i długo działać na baterii.
Twoje bajery wykluczają to wszystko


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 23:01, 07 Lut 2010
masaaj
domownik
 
Dołączył: 07 Sty 2009
Posty: 308
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Skąd: okolice Wrocka





Well, jeśli już traktować Twoje pytanie na poważnie należałoby wspomnieć, że pipsy nie lubią się z innymi urządzeniami elektronicznymi - i nie dotyczny to tylko komórek...
Przy wyszukiwaniu te gadżety mogłyby nieco przeszkadzać.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 6:13, 08 Lut 2010
Rostwor
domownik
 
Dołączył: 19 Lis 2006
Posty: 405
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Skąd: Kraków





Poza tym sa to urzadzenia ratujace zycie, wiec ciezko mowic o malej funkcjonalnosci. Jak wykazal inny watek, nie da sie ich zastapic niczym innym.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 9:45, 08 Lut 2010
SPUTNIK
domownik
 
Dołączył: 23 Lis 2007
Posty: 253
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Skąd: Myślenice





Rozumiem problem baterii. Z drugiej strony jakiś mały guzik który uruchamia GPS na żądanie nie powinien żreć tyle prądu. A co do funkcjonalności ratowania życia to chyba łatwiej jest przekazać pilotowi śmigłowca koordynaty GPS, niż w stresie próbować mu opisać gdzie się dokładnie jest, przede wszystkim przy złych warunkach atmosferycznych.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 10:18, 08 Lut 2010
lesny_83
domownik
 
Dołączył: 21 Paź 2007
Posty: 945
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Skąd: krakow





co do tych wspolzednych to odczytac dobrze wszystkie cyferki a zeby bylo dokladnie to jest ich tam troche to bardzo latwo o blad zwlaszcza w stresie


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 20:21, 08 Lut 2010
masaaj
domownik
 
Dołączył: 07 Sty 2009
Posty: 308
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Skąd: okolice Wrocka





W przypadku złych warunków atmosferycznych śmigło nie poleci raczej.
A gps w górach lawiniastych to raczej nie powinien być "najprostszy", czyli do wynajdywania auta na parkingu przed galeria handlową, tylko dedykowany do outdooru - czyli prądożerny i drogi...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 21:02, 08 Lut 2010
kubaad
domownik
 
Dołączył: 21 Maj 2007
Posty: 367
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Skąd: Zakopane





I ja rzucę kamnień:
pips ma być pod ubraniem, a ciężko spod ubrania się wyciąga na przykład walkie talkie czy gps, szczególnie jak jest zima, a w zimie głównie używa się pipsówWink A czemu pod ubraniem to chyba wszyscy wiedzą.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 9:43, 09 Lut 2010
SPUTNIK
domownik
 
Dołączył: 23 Lis 2007
Posty: 253
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Skąd: Myślenice





[quote="masaaj"]W przypadku złych warunków atmosferycznych śmigło nie poleci raczej.
quote]
U nas pewnie nie poleci, choć nie jestem taki pewien. A widziałeś może akcje ratunkowe w Dolomitach albo w Grupie Mont Blanc, w jakich warunkach tam piloci latają. Uwierz mi w mocno trudnych.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 14:16, 09 Lut 2010
Pontix
domownik
 
Dołączył: 03 Kwi 2009
Posty: 925
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Skąd: Kraków





Nie ma co tu dużo rozważać Pips to ma być urządzenie ratunkowe i żadnych zbędnych wodotrysków nie potrzebuje, co do ceny bądź co bądź prostego urządzenia to bym się zgodził że jest wygórowana, choć z drugiej strony jak by się pojawił o połowę tańszy "Noname" made in China to raczej bym nie kupił, gwarancja bezpieczeństwa i niezawodności jest równie ważna


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 22:46, 09 Lut 2010
Marecki
domownik
 
Dołączył: 17 Paź 2006
Posty: 374
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Będzin





kubaad napisał:
I ja rzucę kamnień:
pips ma być pod ubraniem, a ciężko spod ubrania się wyciąga na przykład walkie talkie czy gps, szczególnie jak jest zima, a w zimie głównie używa się pipsówWink A czemu pod ubraniem to chyba wszyscy wiedzą.

Chyba rzuciłeś ten kamień w złą stronę.
Mam dla Ciebie zagadkę...czy pips jest zawsze pod ubraniem?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Re: Pips- trochę mało jak na taką grubą kasę
PostWysłany: Wto 22:59, 09 Lut 2010
Marecki
domownik
 
Dołączył: 17 Paź 2006
Posty: 374
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Będzin





SPUTNIK napisał:
(...) podstawą jaką jest odszukiwanie zasypanych, był przynajmniej jakiś podstawowy GPS Przecież to już nie jest takie drogie a ułatwiało by przekazanie służbom ratunkowym namiarów na miejsce wypadku. Funkcja walki talki by się też przydała do komunikacji miedzy ratownikami i być może z poszkodowanym.
(...)

Moim zdaniem całkiem trafne pomysły. W trakcie poszukiwań GPS pozycjonował by miejsce wypadku, a GSM wysyłałby sygnał alarmowy do jednostki ratowniczej, czyli mógłby zastąpić telefoniczne powiadomienie.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Re: Pips- trochę mało jak na taką grubą kasę
PostWysłany: Śro 1:23, 10 Lut 2010
ptica
domownik
 
Dołączył: 25 Paź 2007
Posty: 181
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Skąd: Kraków





Marecki napisał:

Moim zdaniem całkiem trafne pomysły. W trakcie poszukiwań GPS pozycjonował by miejsce wypadku, a GSM wysyłałby sygnał alarmowy do jednostki ratowniczej, czyli mógłby zastąpić telefoniczne powiadomienie.


Zapomniales jedynie o wbudowanej antence, ktora by sie wysuwala samoczynnie z pipsa ponad snieg, zeby GPS i GSM mialy szanse zadzialac;)


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Re: Pips- trochę mało jak na taką grubą kasę
PostWysłany: Śro 11:29, 10 Lut 2010
SPUTNIK
domownik
 
Dołączył: 23 Lis 2007
Posty: 253
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Skąd: Myślenice





Marecki napisał:
Moim zdaniem całkiem trafne pomysły. W trakcie poszukiwań GPS pozycjonował by miejsce wypadku, a GSM wysyłałby sygnał alarmowy do jednostki ratowniczej, czyli mógłby zastąpić telefoniczne powiadomienie.


Dzięki Marecki, przynajmniej jedna osoba, która podobnie argumentuje. Już myślałem, że jestem jakimś biednym świrem, który nie chce zaakceptować rzeczywistości.
Wydaje mi się, że bez dziwnych pomysłów nie ma postępu.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Re: Pips- trochę mało jak na taką grubą kasę
PostWysłany: Śro 11:44, 10 Lut 2010
pst
domownik
 
Dołączył: 02 Paź 2006
Posty: 356
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Skąd: Kraków





Marecki napisał:
Moim zdaniem całkiem trafne pomysły. W trakcie poszukiwań GPS pozycjonował by miejsce wypadku, a GSM wysyłałby sygnał alarmowy do jednostki ratowniczej, czyli mógłby zastąpić telefoniczne powiadomienie.

Nie bierzecie pod uwagę jednego aspektu - sprzęt ratowniczy ma być niezawodny, a każda dodatkowa funkcjonalność zwiększa (w skrajnym przypadku wielokrotnie) czas i koszt potrzebny na przetestowanie. W efekcie, urządzenie wielofunkcyjne byłoby pewnie dużo droższe, niż kilka sprzętów osobno, a niewykluczone, że trzebaby robić jakieś kompromisy w obrębie działania samego piepsa, żeby się nie gryzł z GPSem czy GSMem.
Z jakiegoś powodu nikt nie sprzedaje spadochronów razem z masztami pozwalającymi przekształcić je w namioty, nie słyszałem też o odpinanych pasach samochodowych służących za smycze dla psów. Wink

P.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Re: Pips- trochę mało jak na taką grubą kasę
PostWysłany: Śro 12:34, 10 Lut 2010
Marecki
domownik
 
Dołączył: 17 Paź 2006
Posty: 374
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Będzin





ptica napisał:
Marecki napisał:

Moim zdaniem całkiem trafne pomysły. W trakcie poszukiwań GPS pozycjonował by miejsce wypadku, a GSM wysyłałby sygnał alarmowy do jednostki ratowniczej, czyli mógłby zastąpić telefoniczne powiadomienie.


Zapomniales jedynie o wbudowanej antence, ktora by sie wysuwala samoczynnie z pipsa ponad snieg, zeby GPS i GSM mialy szanse zadzialac;)

Nie zapomniałem...
bo tą funkcję miała by sens, gdyby uruchamiała ją osoba poszukująca, która zazwyczaj jest nad sniegiem. Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Re: Pips- trochę mało jak na taką grubą kasę
PostWysłany: Śro 12:43, 10 Lut 2010
Marecki
domownik
 
Dołączył: 17 Paź 2006
Posty: 374
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Będzin





pst napisał:
Marecki napisał:
Moim zdaniem całkiem trafne pomysły. W trakcie poszukiwań GPS pozycjonował by miejsce wypadku, a GSM wysyłałby sygnał alarmowy do jednostki ratowniczej, czyli mógłby zastąpić telefoniczne powiadomienie.

Nie bierzecie pod uwagę jednego aspektu - sprzęt ratowniczy ma być niezawodny, a każda dodatkowa funkcjonalność zwiększa (w skrajnym przypadku wielokrotnie) czas i koszt potrzebny na przetestowanie. W efekcie, urządzenie wielofunkcyjne byłoby pewnie dużo droższe, niż kilka sprzętów osobno, a niewykluczone, że trzebaby robić jakieś kompromisy w obrębie działania samego piepsa, żeby się nie gryzł z GPSem czy GSMem.
P.


Na tym polega postęp, elektronika tanieje, staje się bardziej niezawodna i fukcjonalna. Pomysły, na które wpadł SPUTNIK podnosiły by skuteczność akcji ratunkowej(ale oczywiście mogę się mylić).

Pamiętacie pierwsze telefony komórkowe?

A ogólnie, dyskusja jest na poziomie "Młodego technika" Rolling Eyes


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Re: Pips- trochę mało jak na taką grubą kasę
PostWysłany: Śro 12:45, 10 Lut 2010
Marecki
domownik
 
Dołączył: 17 Paź 2006
Posty: 374
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Będzin





SPUTNIK napisał:
Już myślałem, że jestem jakimś biednym świrem, który nie chce zaakceptować rzeczywistości.
Wydaje mi się, że bez dziwnych pomysłów nie ma postępu.

Moim zdaniem Twoje pomysły są innowacyjne.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 13:11, 10 Lut 2010
paaulo
domownik
 
Dołączył: 25 Sie 2008
Posty: 212
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz





A nie wystarczy, że gps już nawet do telefonów wcisnęli?
Nie jestem zwolennikiem takich hybryd. Szybkość działania i niezawodność zastąpiono megapixelami, nawigacjami i innymi wodotryskami.
Pieps niech zostanie piepsem.
Marecki napisał:
Mam dla Ciebie zagadkę...czy pips jest zawsze pod ubraniem?

Poza robieniem bramki i fazą poszukiwań, ma być pod ubraniem. Tam gdzie jest najbezpieczniejszy.
Wygrałem? Wink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 14:30, 10 Lut 2010
KubaR
domownik
 
Dołączył: 05 Mar 2006
Posty: 1515
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 46 razy
Skąd: Rabka - Zdrój





Co by nie bić piany - pips jest urządzeniem w 99% dla pomocy koleżeńskiej a nie słyszałem, żeby lawina zaniosła kogoś kilkanaście kilometrów od kolegi z którym szedł. Więc jakby GPS jest średnim pomysłem.

A co do reszty gadżetów: napisałem dłuższy mail i po przeczytaniu go zorientowałem się, że ten tekst jakby już widziałem. Poszukałem po komputerze i znalazłem stary tekst faktycznych ekspertów (genswein munter) na ten temat. Radzę go przeczytać:

[link widoczny dla zalogowanych]

Szczególnie podobają mi się dwa cytaty:
Cytat:
As a principle, safety functions must not be mixed with other functions (whatever they may be). This is a fundamental principle concerning safety gears : independence of the functions.


i drugi:

Cytat:

Compass, altimeter, inclinometer are used in particular moments (poor visibility, snowfall, difficulty finding the way, on steeper slopes) as well as in situations where avalanche danger is present.
In a critical, not harmless, situation the avalanche rescue transceiver needs to be “protected”, on the body. We rescuers don’t want to rescue avalanche beacons, but people.
Are – in a critical moment – transceivers in the hands instead of on the body we risk to find only the device instead of the person.


Dlatego moimi faworytami zawsze były urządzenia mające jeden guzik i projektowane jak dla idioty. Inaczej wychodzi taka "świnka morska": wrzucisz do morza to się utopi, a z golonki ni chuja.

Kuba


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 14:42, 10 Lut 2010
peregrin
domownik
 
Dołączył: 26 Lis 2008
Posty: 939
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Skąd: Katowice





Marecki napisał:
Mam dla Ciebie zagadkę...czy pips jest zawsze pod ubraniem?


Jasne, że nie! My na przykład w maju jak była lampa jeźdzlili bez koszulek w samych spodniach z pipsem na klacie.
Potem w domu okazało się, że sobie na różowym białe tatoo zrobiłem - nie wiedzieć czemu w kształcie pipsa i kabury, he, he Laughing

KubaR napisał:
Inaczej wychodzi taka "świnka morska": wrzucisz do morza to się utopi, a z golonki ni chuja.


Jeszcze teraz szukam szczęki, która mi ze śmiechu wpadła pod stół

wuuuuchaaaaachaaa Laughing

cytat roku - Kuba jesteś Złotousty

pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez peregrin dnia Śro 14:43, 10 Lut 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 14:56, 10 Lut 2010
Żuczek
domownik
 
Dołączył: 06 Mar 2009
Posty: 187
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa





KubaR napisał:
...... Inaczej wychodzi taka "świnka morska": wrzucisz do morza to się utopi, a z golonki ni chuja.
Kuba


Podpisuję się ręcami i nartami pod powyższym. ma być prosto i ma działać. Inaczej dupa zbita.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 19:16, 13 Lut 2010
spytrec
domownik
 
Dołączył: 20 Sty 2010
Posty: 292
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Skąd: Kraków





Zawsze jak używam pipsa to się zastanawiam "czy dobrze włączyłem, czy coś nie wypadło, czy nadaje, czy jak mnie zasypie to inni mnie znajdą", a jest tam jeden guzik i jedno pokrętło (lub coś w ten deseń). Gdyby w takim urządzeniu było więcej funkcjonalności to worek wątpliwości byłby jeszcze większy, a zginąć w lawinie z pipsem... o Ironio...
Jak ktoś chce gps, gsm, to niech kupi oddzielne urządzenia (swoją drogą sporo telefonów już ma takie bajery).
Inna sprawa, że sprzęt lawinowy jest drogi i bardziej szedłbym w stronę obniżenia cen tych urządzeń niż wkładaniu większej funkcjonalności w tej samej cenie.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 13:35, 15 Lut 2010
kroliczysko
domownik
 
Dołączył: 27 Sty 2008
Posty: 173
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Skąd: Wrocław





To ja trochę z innej beczki. Zatanawialiśmy się z Letachem na poligonie piepsowym w Dolomitach, poszukując wielu zasypanych, dlaczego producenci się ze sobą nie dogadają i nie przypisują każdemu z piepsów unikalnych identyfikatorów, które podczas nadawania każdy z piepsów mógłby wysyłać. Przecież to by cholernie ułatwiało izolację już znalezionego piepsa i poszukiwanie kolejnych. Ma ktoś jakąś większą wiedzę z zakresu telekomunikacji, żeby wytłumaczyć, czemu tak się nie dzieje ??


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 14:20, 15 Lut 2010
pst
domownik
 
Dołączył: 02 Paź 2006
Posty: 356
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Skąd: Kraków





kroliczysko napisał:
To ja trochę z innej beczki. Zatanawialiśmy się z Letachem na poligonie piepsowym w Dolomitach, poszukując wielu zasypanych, dlaczego producenci się ze sobą nie dogadają i nie przypisują każdemu z piepsów unikalnych identyfikatorów, które podczas nadawania każdy z piepsów mógłby wysyłać. Przecież to by cholernie ułatwiało izolację już znalezionego piepsa i poszukiwanie kolejnych. Ma ktoś jakąś większą wiedzę z zakresu telekomunikacji, żeby wytłumaczyć, czemu tak się nie dzieje ??

Standard był ustalany, kiedy odbiorniki działały w trybie analogowym, tzn. "bipały" w rytmie urządzenia nadającego. Dodatkowo, piepsy pracują z sygnałem o niskim poziomie, często mocno zniekształconym, więc jego dodatkowe przetwarzanie jest trudne/zasobożerne/niemożliwe. Częstotliwość też jest chyba za niska, żeby ją wykorzystać jako nośną dla bardziej skomplikowanej informacji, a zapewne dobrana jako kompromis pomiędzy: przenikalnością, a kierunkowością - dodatkowo nie może się pokrywać np. z radiem cywilnym czy wojskowym.
Notabene, część nowych piepsów umie separować sygnały na podstawie charakterystycznego wzorca impulsów i ciszy dla poszczególnych urządzeń.

P.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 15:37, 15 Lut 2010
kroliczysko
domownik
 
Dołączył: 27 Sty 2008
Posty: 173
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Skąd: Wrocław





No to by sporo tłumaczyło. Dzięki. Swoją drogą ciekawy algorytm muszą mieć zaimplementowany te piepsy, które potrafią separować.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 22:02, 15 Lut 2010
Marecki
domownik
 
Dołączył: 17 Paź 2006
Posty: 374
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Będzin





KubaR napisał:
Co by nie bić piany - pips jest urządzeniem w 99% dla pomocy koleżeńskiej a nie słyszałem, żeby lawina zaniosła kogoś kilkanaście kilometrów od kolegi z którym szedł. Więc jakby GPS jest średnim pomysłem.


Tak się zastanawiam, nawet jakby zniosła, to co pomoże GPS?


KubaR napisał:
moimi faworytami zawsze były urządzenia mające jeden guzik i projektowane jak dla idioty. Inaczej wychodzi taka "świnka morska": wrzucisz do morza to się utopi, a z golonki ni chuja.
Kuba


Ja także uważam że takie urządzenie powinno być proste!

Jedną z pierwszych czynności po zejściu lawiny i zasypaniu współtowarzyszy jest wezwanie pomocy z podaniem miejsca wypadku. Czy w każdej chwili jesteście w stanie podać precyzyjnie miejsce wypadku? W w stresie jesteście w stanie szybko odczytać dane z podręcznego GPS? Ile może zająć rozmowa przez telefon z ratownikiem? Może 1 min. czyli dużo...

A teraz puśćmy wodze fantazji...
Zeszła lawina, rozpoczynamy poszukiwania, przełączamy detektor na poszukiwanie. W tym czasie GPS ustala naszą pozycje, a moduł GSM przekazuje np. SMS sygnał alarmu z pozycją miejsca rozpoczęcia poszukiwań. Tym samym oszczędzamy czas na telefonowanie, a ratownicy mają automatycznie precyzyjne miejsce wypadku.

Oczywiście taki detektor powinien posiadać drugi przycisk na detekcję testową.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 22:07, 15 Lut 2010
Marecki
domownik
 
Dołączył: 17 Paź 2006
Posty: 374
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Będzin





paaulo napisał:
A nie wystarczy, że gps już nawet do telefonów wcisnęli?
Nie jestem zwolennikiem takich hybryd. Szybkość działania i niezawodność zastąpiono megapixelami, nawigacjami i innymi wodotryskami.
Pieps niech zostanie piepsem.
Marecki napisał:
Mam dla Ciebie zagadkę...czy pips jest zawsze pod ubraniem?

Poza robieniem bramki i fazą poszukiwań, ma być pod ubraniem. Tam gdzie jest najbezpieczniejszy.
Wygrałem? Wink

Tak!
Oczywiście, wbudowany GPS do nawigacji w pipsie to była by świnka morska ( patrz Kuba ). Miałby sens (moim bardzo skromnym zdaniem) tylko do przekazywania pozycji w trakcie poszukiwania.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 8:49, 16 Lut 2010
kubaad
domownik
 
Dołączył: 21 Maj 2007
Posty: 367
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Skąd: Zakopane





No i jeszcze fakt że jakakolwiek elektronika może zaburzać pracę pipsa, woięc powinno się ją powyłączać podczas poszukiwań. Drobnostka, ale nie chciałbym aby mój pips pokazywał aktualnąpozycję zamiast nadawać spod lawiny;)))


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 9:05, 16 Lut 2010
AM
domownik
 
Dołączył: 09 Paź 2006
Posty: 77
Przeczytał: 4 tematy

Skąd: Lubliniec





Oczywiście każdy z oponentów innowacyjnych pomysłów posiada starą nokię bez aparatu foto, latarki, radia. mp3, dyktafonu i GPS.
Taki jest postęp i pewnie za parę lat detektor będzie jakimś w telefonie.
Nie sądzę również żeby przy dzisiejszym rozwoju techniki problemem były zakłócenia sygnału pomiędzy detektorem a GPSem. Jakoś producenci detektorów w instrukcjach nie zakazują stosowania obydwu urządzeń jednocześnie. Problem jest czysto marketingowy nasyci się rynek detektorów i spadnie sprzedaż to wprowadzą jakąś innowację.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Pips- trochę mało jak na taką grubą kasę
Forum Polski Klub SkiTurowy Strona Główna -> Dyskusje-informacje-aktualne warunki
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 1 z 2  
Idź do strony 1, 2  Następny
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin